sobota, 3 grudnia 2011

Mam Muter!!!!!!!

JUPI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

MAM MUTER!!!!!
 

Czyli w wolnym tłumaczeniu mam komputer 

W dniu dzisiejszym, gdy ja z Anulą bawiłyśmy się Karibie na warsztatach pierniczkowych, mój wspaniały, cudowny, niezastąpiony maż kupił nowy muter (słowo zaczerpnięte ze słownika Ani ) . Oczywiście trochę trwało zainstalowanie w nim wszystkiego co jest potrzebne, no i jestem 

Zatem zacznę od końca, na początek zdjęcia z dziś właśnie z pierniczków . Mimo, że już tydzień temu wraz z Anią upiekłyśmy chyba 200 pierniczków...

To wybrałyśmy się dziś do zaprzyjaźnionego centrum rodzinnego na strojenie pierniczków. Głównie dlatego, że po prostu brak mi wspólnych wyjść z Anią do dzieci :)



Pierniczki już zjedzone...

A tak poza tym to mam spooooooooooooooooooro zaległości, więc się strzeżcie  

a żeby nie być gołosłownym...

czarny komplecik 





A teraz zmykam zajrzeć co tam u Was 




8 komentarzy:

Ewa pisze...

O jak dobrze :) Biżuteria jest śliczna, pierniczki są super apetyczne :)
Nie ostań zadyszki od tego maratonu ;)

katesz pisze...

Teraz bez komputera ani rusz, więc dobrze, że już go masz :) Pierniczki musiały być pyszne, a te czarne komplety mi się bardzo podobają.

Robótkowe zacisze Agi pisze...

Czarny komplecik rewelacyjny :) a pierniczki bardzo apetycznie wyglądają :) pozdrawiam

juta pisze...

Komplecik cudeńko.A pierniczki co tu chwalić.Wystarczy popatrzeć na zapał zainteresowanych:))))
Pozdrawiam serdecznie

Karolina pisze...

Jakie pyszne ciasteczka :)

Anioły Anielki pisze...

Dziękuję za zapisanie się na moje candy i życzę powodzonka w losowaniu!papa

Jaszmurka pisze...

Tytuł posta skojarzył mi się najpierw z mamą (z niemiecka) a potem z literówką "ruter" ahahahaha

Dzięki za odwiedziny i udział w kominowym candy :*

Pozdrawiam!

imawe pisze...

Apetycznie wyglądające pierniczki upiekliście:)