poniedziałek, 29 września 2014

Prawdziwe cudo...

... że tak nie skromnie powiem :) Zamóienie dostałam już dawno, bo jeszcze w wakacje, ale cały czas nie miałam na niego pomysłu. Bo pomysł był od podstaw, czyli zakup odpowiedniej bazy, a potem wybór wzoru... no i w końcu znalazłam, przyszła baza i... to był olśnienie! 

No i jest... 

Pierwszy (mam nadzieję) z serii...

ZEGAREK SUTASZ





Pozdrawiam słonecznie :)

2 komentarze:

Dżastii M pisze...

O rety!!! To naprawdę cudeńko :) Fenomenalny jest ten zegarek!!! :D

Chabrowa Panienka pisze...

Świetnie to wygląda.