środa, 30 listopada 2011

Na wygnaniu :(

A ja nadal bez komputera i korzystam z netu gdzie się (czyli na wygananiu, w tym momencie u szwagra ;)). Na dodatek dziś dostaliśmy wiadomość, że naszego starego nie da się juz uratować :( zatem trza kupić nowy i tu zagwózdka, bo na to trzeba po pierwsze czasu żeby wybrać, pojechać itp, a po drugie i najważniejsze pieniędzy...

Aktualnie korzystamy z takiego trupa, który strony łąduje godzinami, no ale jak już załaduję oglądam Wasze blogi chociaż na pasku bocznym.... oj dzieję się u Was dzieje... :)

A i dziękuję za wszytkie komentarze pod poprzednim postem... było ich wyjątkowo dużo...pewnie przez chwytliwy tytuł :p Dziękuję :*

No, a ja złodzieja czasu brak to jest czas na tworzenie, a żeby nie być gołlowsłownym dziś chwalę się....

a taką sutaszową drobnicą...

1. Kolczyki dorobione do zawieszki, którą przerobiłam na broszkę i powstał fajny komplecik :)



2. Broszka dorobiona do czekoladowego kompletu



3. Branoletka dorobiona do kolczyków...



w sumie do kompletu powstała jeszcze zawieszka...


I to tyle z drobnicy...

A wiecie, że dziś już środa?? a to oznacza, że... jeszcze dwa dni i weekend :D

8 komentarzy:

Madzik pisze...

Ależ śliczna ta ,,drobnica,,!!!

Czarna Lola pisze...

Tok myślenia jakże mi bliski:) Jeszcze dwa dni i weekend:)

kgosia pisze...

Ogromnie podoba mi się ta "drobnica"

Ewa pisze...

drobnica czy nie, ważne że śliczna :)

pijana_wiatrem pisze...

śliczna, szczególnie ta ostatnia bransoletka :) Az chciałabym ją zmacać ;)

juta pisze...

Och ten czekoladowy komplet:)Uzupełniony tą broszką cudowny:))
Pozdrawiam serdecznie

mirosek pisze...

Cudne kompleciki :)

Robótkowe zacisze Agi pisze...

Piękna drobnica :)