No i zrobiłam moją pierwszą w życiu tytę :D Całkiem prywatnie dla mojej całkiem prywatnej chrześnicy Julki, która w dniu dzisiejszym rozpoczyna naukę w klasie pierwszej :) Aby osłodzić jej przejście na kolejny etap życia ciocia Wiola przygotowała całą masę niespodzianek, bo oprócz tyty...
Takie małe pudełko z paczką ulubionych cukierków i ....
Karteczką przygotowaną własnoręcznie przeze mnie :)
Samych Szóstek Julciu Ci życzę 

4 komentarze:
No to się spisałaś ciociu - na szóstkę :D
Bardzo fajnie Ci to wyszło! A co to jest tyta? :0
Bardzo ciekawy pomysł! Dziewczynce na pewno się spodoba :)
Kurczę, sama chciałabym dostać takiego rożka ze słodkościami, ale chyba już za stara jestem :D
Kapitalny pomysł.Cudowny odstresowywacz który umili te zapewne nie najłatwiejsze pierwsze chwile:)))
Pozdrawiam serdecznie
Prześlij komentarz